Ostatnio w świecie fotografii pojawiły się nowe aparaty tzw. „lustrzanki bez lustra”. Co takiego jest, na czym polega fenomen tych aparatów i o co tak naprawdę w nich chodzi?
Nowe aparaty są aparatami systemowymi. Krótko mówiąc można w nich wymieniać obiektywy, ale nie ma w nich lustra. Obserwując rynek śmiało można powiedzieć, że nowe aparaty już niebawem zdobędą rynek. W tej chwili aparaty te lansowane są przez firmę Panasonic i Olympus, ale najprawdopodobniej już niedługo i inni producenci zainteresują się tym sprzętem i zaczną produkować nowy rodzaj aparatów.
Jakiś czas temu w sprzedaży pojawił się aparat firmy Panasonic, Lumix GF1, który jest właśnie reprezentantem grupy „lustrzanki bez lustra” i jest aparatem systemu mikro 4/3. Nowy aparat na tle innych, wyróżnia się przede wszystkim niewielkimi rozmiarami. Mimo to jest on dość ciężki, co jednak nie jest wadą, a właśnie zaletą, ponieważ podczas pracy aparat jest dość stabilny. Obudowa została wykonana z wysokiej jakości plastiku, co sprawia, że urządzenie z wyglądu sprawia wrażenie bardzo solidnego i wytrzymałego sprzętu. Górna część korpusu zawiera włącznik, spust migawki, pokrętło trybów ekspozycji i stopkę lampy błyskowej, jak również osobny przycisk przeznaczony do uruchamiania trybu nagrywania filmów. Wszystkie pozostałe przyciski zostały zlokalizowane z tyłu aparatu. Jeżeli chodzi o wizjer to jest on elektroniczny i posiada 230k, mimo to jednak dobrze się sprawdza. Pozwala na wyświetlenie wszystkich potrzebnych informacji. Dodatkowo posiada on możliwość zmiany położenia w pionie o 90 stopni. Jednak minusem jest fakt, że chcąc mieć go w swoim aparacie należy za niego dodatkowo zapłacić. GF1 posiada bardzo dobrej jakości ekran LCD oraz matrycę o rozdzielczości 460 tysięcy pikseli. Na uwagę zasługuje również obiektyw 20mm f/1.7. Bardzo ważną i istotną sprawą jest wyposażenie aparatu w funkcję rejestrowania filmów HD.
Ważną sprawą dla prawie każdej zainteresowanej osoby jest na pewno cena. Otóż za aparat, który będzie zaopatrzony w stałoogniskowy obiektyw Pancake zapłacimy kwotę brutto, około 3.999 złotych, a za zestaw z obiektywem 14 – 45 około 3.599 złotych. Widać więc, że cena nie jest wcale niska. Jest to niewątpliwie duży minus tego aparatu. Sporym minusem jest także brak wizjera w zestawie. Tak wysoką cenę można jedynie wytłumaczyć faktem, że GF1 jest aparatem, który potrafi robić zdjęcia bardzo wysokiej jakości, a jednocześnie warto pomarzyć, że być może wraz z pojawieniem się większej ilości tego typu aparatów systemowych, cena może spadnie.