Płyta DVD o bardzo długim okresie trwałości jest już rzeczywistością. Ponoć nośniki Diamon Disc mogą przetrwać nawet tysiąc lat. Płytę  opracowała firma Cranberry LCC. Z całą pewnością można powiedzieć, że jest to rewolucja na tym rynku.

Na pierwszy rzut oka nowa płyta Diamon Disc nie różni się niczym od płyt dotychczas używanych. Podobnie jak na współczesnych płytach można na niej zmagazynować  do 4,7 GB danych. Różnica polega na wytrzymałości nowych płyt. Bez większego problemu wytrzymują one temperaturę sięgającą nawet 80 stopni Celsjusza. Prawda, że niebywałe. Jednak to nie wszystko, nowo wynalezione nośniki są również odporne na proces zwykłego rozpadu tworzywa z jakiego zostały wykonane. Przede wszystkim przyczynił się do tego brak warstw barwnych i warstw spoiwa, czy innych materiałów podatnych na rozpad. Na płytach zostały wykonane testy wytrzymałości ECMA-379, tzn. temperatura 85 stopni Celsjusza i wilgotność powietrza 85%. Podczas testów zbadano także odporność na działanie naturalnego światła słonecznego. W tym miejscu nasuwa się pytanie co to za materiał, którego użyto do wyprodukowania płyty, że jest on aż tak bardzo wytrzymały. Do wyprodukowania płyty użyto syntetycznego „materiału skalnego”. Dane zapisują się na warstwie nośnika  poprzez fizyczne wyrycie ich laserem. Do nagrania danych potrzebny jest specjalistyczny sprzęt (nagrywarka i zespół płyt), który kosztuje bagatela, 5 tysięcy dolarów, a więc nie mało.

Technologia wyżej wymienionej płyty powstała na uniwersytecie Brigham Young, natomiast na rynek trafiła ona dzięki firmie Milleniata. Obie firmy Milleniata i Cranberry współpracują ze sobą uzupełniając się swoimi działaniami. Jedna z nich zajmuje się badaniami i rozwojem techniki, a druga zajmuje się sprzedażą i marketingiem. Właścicielem i wyłącznym posiadaczem licencji jest firma Cranberry. Jednocześnie firma zajmuje się archiwizacją. Działa to w ten sposób, że klient kupuje przez Internet pojedynczy egzemplarz płyty w cenie 35 dolarów, następnie przesyła na serwer lub pocztą elektroniczną filmy, czy zdjęcia oraz inne dokumenty, które następnie firma archiwizuje i zapisuje na płycie. W ten sposób można zachować informacje dla przyszłych pokoleń.

Czy ten najnowszy wynalazek przyjmie się na rynku? Oto jest bardzo ważne pytanie. Myślę sobie, że tysiąc lat to bardzo długi czas. Czy za tyle lat płyta Diamon Disc będzie przedstawiała jakąś wartość? Może jedynie historyczną i może dlatego warto zainteresować się tym wynalazkiem, tylko szkoda, że kosztuje aż tyle.