Być może w przeciągu roku na rynek trafi laser, którego zadaniem będzie odstraszanie piratów atakujących statki. Ma to być oślepiający laser dalekiego zasięgu. Urządzenie zostało opracowane przez brytyjską firmę BAE Systems z Farnborough.
Laser został uznany za bezpieczny, przede wszystkim dla oczu. Według naukowców nie powinien on powodować trwałych uszkodzeń wzroku, a oślepienie powinno być chwilowe. Laser potrafi dostosować moc wiązki do panujących warunków atmosferycznych oraz do odległości. Odległość 1.500 metrów jest porównywalna do przypadkowego spojrzenia się na Słońce.
Jeżeli chodzi o zwykłe okulary przeciwsłoneczne to niestety nie zapewniają one dostatecznej ochrony, ponieważ przepuszczają zielone światło lasera.
Wiązka światła ma średnicę metra i można ją łatwo przesuwać po statku pirackim. Skierowanie wiązki światła na taki mały obiekt jakim jest statek piracki, znacznie potrafi utrudnić piratom atak na upatrzony cel. Przede wszystkim światło pochodzące z lasera daje znać, że piraci zostali zauważeni, co może też oznaczać, że została wezwana pomoc i zdobycie atakowanego statku wcale nie musi być takie proste.
Według niektórych czytelników "New Scientist" piraci zapewne zaopatrzą się w różowe Google, które skutecznie zablokują światło pochodzące z lasera.
Laser taki może być choć przez jakiś czas skuteczną bronią przeciwko piratom