Chiński odwet na Google za krytykę

Jak podaje portal Wikileaks w opublikowanych niedawno depeszach amerykańskiej ambasady w Pekinie wspominały o tym, że Biuro Polityczne Komunistycznej partii Chin nakazało przeprowadzić atak hakerski na firmę Google. Powodem ataku było znalezienie za pomocą wyszukiwarki Google przez jednego z członków chińskiej partii artykułów krytycznych odnośnie jego osoby.

Do cyberataku miało dość pod koniec 2009 roku. Efektem tego działania było zamknięcie w marcu 2010 roku przez Google wyszukiwarki działającej w Chinach. Jej użytkownicy od tego momentu byli przekierowywani na stronę działającą na terenie Hongkongu.

O samym ataku zapewne nie wiedzieli prezydent ChRL Hu Jintao oraz premier Wen Jiabao. Google podało do publicznej wiadomości wzmiankę o nim w styczniu 2010 roku. Sam atak zaś osobiście nadzorowali Li Changchun (odpowiedzialny za propagandę, piąty co do rangi urzędnik chiński) oraz Zhou Yongkang (odpowiedzialny za bezpieczeństwo).

Według dziennika „The Times”, to właśnie Li Changchun miał znaleźć feralne artykuły na swój temat. Tym samym okazało się, że w ten sposób na całym świecie można przeglądać również chińskojęzyczne strony. Ataki na komputery Google i towarzyszące mu włamania na konta e-mail obrońców praw człowieka przyczyniły się do zakończenia współpracy koncernu z Pekinem w sprawie wspierania cenzury.