Obecnie prokuratorzy federalni prowadzą postępowanie wyjaśniające w sprawie zawyżenia cen akcji Apple. Prokuratorzy badają czy nie doszło do ujawnienia informacji, które mogłyby mieć wpływ na kursy cen akcji.
Trzeba wiedzieć, że akcje Apple należą do jednych z najbardziej wartościowych papierów w sektorze IT. Już od kilku lat ceny za akcje idą cały czas w górę, dzięki czemu można na nich sporo zarobić. Jeszcze rok temu cena kształtowała się w okolicy 204,44 dolarów, a w tej chwili wynosi ponad 313 dolarów. W przeciągu ponad 20 lat akcje wzrosły 100 – krotnie. Takie duże zwyżki kursu należą wśród firm do rzadkości. Przykładowo w tym samym czasie, akcje Microsoftu wzrosły tylko dwukrotnie, a akcje IBM czterokrotnie. Jedynie Intel zanotował wzrost 20 – krotny.
Na podstawie przedstawionych informacji aż nieprawdopodobny wydaje się sukces Apple, stąd pewnie toczące się postępowanie, które ma wyjaśnić czy czasami nie doszło do wyjawienia informacji, które w jakikolwiek sposób mogłyby przyczynić się do podwyższenia kursów. Najczęściej do wyjawienia informacji dochodzi w sytuacji kiedy handluje się akcjami na podstawie informacji uzyskanych od osoby, która ma w obowiązku zachować taką informację w tajemnicy. Jest to oczywiście działanie nielegalne, bowiem w efekcie daje ono przewagę nad innymi.
W wielu krajach osoby, które pracują w firmie mogą kupować papiery wartościowe tej firmy, ale nie wolno im kierować się informacjami, które nie są informacjami publicznymi. Stąd właśnie spoczywa na nich obowiązek poinformowania w ciągu kilku dni od zakończenia transakcji o tym, że do nich doszło. W ten sposób można sprawdzić czy zostały one przeprowadzone legalnie.
Jak zatem ma się to do Apple? Otóż prokuratorzy mają przypuszczenie, że małe firmy doradcze, które pracują przy dużych sieciach eksperckich jako konsultanci, mogło przekazywać swoim klientom poufne informacje, które z kolei mogły przyczynić się do zakupu akcji Apple i dochodziło do zwyżki kursu. W ten sposób informacje mogły trafić w różne miejsca, między innymi również do maklerów, którzy sprzedawali akcje Apple, jak również do analityków, czy inwestorów.
Na informacje jak było rzeczywiście przyjdzie nam trochę poczekać, ale nie od dzisiaj wiadomo, że wszelkie podawane informacje na temat posunięć w firmach, a zwłaszcza te niepubliczne mają ogromny wpływ na zachowania się na giełdzie.