Spam to udręka wielu internautów. Spam zatruwa i zaśmieca nasze skrzynki e-mailowe. Według firmy Sophos aż pięć wiadomości spam pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, a jedna na 20 z Wielkiej Brytanii. Polska w tym względzie jest trochę dalej, bo za dwunastką najwięcej spamujących krajów.

Od drugiego kwartału tego roku został odnotowany znaczący wzrost spamu pochodzący z USA. Kolejnym państwem po Stanach Zjednoczonych, które produkuje dużo spamu są Indie. Jeżeli chodzi o Wielką Brytanię, to w tym wypadku został odnotowany spadek wysyłanych niechcianych wiadomości.

Większość wiadomości spam jest rozsyłana przez komputery zainfekowane złośliwym oprogramowaniem typu boty, czy zombie. Główna taktyka, którą wykorzystują cyberprzestępcy to nakłonienie jak największej ilości użytkowników do klikania na złośliwe linki, które są zawarte w spamie, w portalach społecznościowych, czy w wiadomościach. Zadaniem linków jest kierowanie do stron internetowych, które są zarażone złośliwym oprogramowaniem.

Cyberprzestępcy wykorzystują spam do rozwoju własnej działalności. Przesłanej wiadomości spam nie powinno się otwierać nawet ze zwykłej ciekawości, ponieważ spamerzy w bardo krótkim czasie dosłownie kilku sekund potrafią w skuteczny sposób przejąć kontrolę nad zaatakowanym komputerem. Co to oznacza dla użytkownika? Przede wszystkim, jeżeli komputer stanie się częścią botnetu, to wtedy pojawiają się dalsze infekcje, co może spowodować ujawnienie danych osobistych, a nawet szczegółów dotyczących logowania do banku.

Sieci społecznościowe są również narażone na złośliwe atak. W tym wypadku odnotowywany jest również wzrost spamu, a bardzo popularny w tej kwestii jest Facebook, gdzie spamerzy do swojej działalności wykorzystują naiwność użytkowników i wyłudzają od nich osobiste informacje, proponując w zamian obejrzenie jakiegoś szokującego zdjęcia, czy też nagrania wideo, które w większości w ogóle nie istnieją.

Jedyna dobra rada na spam to przede wszystkim bycie ostrożnym, czy też aktualizowanie programów antywirusowych.