W Manchesterze, kilka kroków od siedziby wydziału antyterrorystycznego policji, jeden z przechodniów znalazł na ulicy przenośny dysk, na którym znajdowały się ściśle tajne informacje operacyjne policji.
Policjanci kiedy dowiedzieli się, że tak cenny i niebezpieczny pendrive został znaleziony na ulicy, byli bardzo zdziwieni. Na dysku znalazło się aż 2.000 stron z bardzo poufnymi informacjami, do których dostęp mają tylko nieliczni i bardzo wysocy rangą funkcjonariusze policyjni. Dane jakie znalazły się na dysku były dostępne praktycznie dla każdego, nie były one zaszyfrowane. I ten oto właśnie dysk został znaleziony przez przypadkowego przechodnia na chodniku, który następnie oddał go dziennikarzom.
Mężczyzna w obawie o własne bezpieczeństwo postanowił zachować anonimowość.
Na wspomnianym wyżej pendrivie znalazły się między innymi informacje na temat użycia broni palnej, armatek wodnych, jak również gazu łzawiącego w sytuacjach kryzysowych. Z innych niebezpiecznych informacji znalazły się wykresy przedstawiające możliwe scenariusze sprawowania kontroli nad tłumem.
Nie sposób sobie wyobrazić co mogłoby by się stać, gdyby informacje te trafiły do rąk przestępców. Na dysku znajdowały się również nazwiska wszystkich służących funkcjonariuszy, ich ranga oraz oddział.
Obecnie w danej sprawie trwa śledztwo w celu ustalenia winnego, który na pewno za zaniedbania i zgubienie tak cennych i ważnych informacji poniesie surowe konsekwencje.
Ponoć takie rzeczy jak opisana sytuacja zdarzają się dość często i bardzo dziwi fakt, że tak wysocy rangą przedstawiciele policji są tak nieostrożni. Do podobnego zdarzenia doszło niedawno w jednym ze szpitali kalifornijskich, gdzie doszło do zgubienia danych wielu pacjentów. Z tego powodu normalnym faktem powinno być szyfrowanie takich informacji, aby w razie wypadku nie miały do nich dostępu osoby niepowołane. Szyfrowanie poufnych informacji powinno odbywać się za pomocą specjalnych programów i powinno stać się powszechnie stosowaną praktyką.