Naukowcy pracują nad stworzeniem samolotów, które byłyby napędzane wodorowo. Wykorzystanie ciekłego wodoru umożliwi skonstruowanie samolotu, który będzie mógł wykonywać te same zadania co obecnie, ale zużyje do tego mniej energii aniżeli w tej chwili. Zużyje się także mniej zasobów naturalnych, a siła oddziaływania na środowisko naturalne będzie mniejsza.

Inżynierowie, którzy zatrudnieni są w Boeingu wypowiedzieli się w sprawie nowego paliwa. Wodór, który ma być produkowany przy użyciu energii jądrowej lub słonecznej może na długo pozostać paliwem lotniczym. Boeing już dwa lata temu przeprowadził pierwsze próby z małym samolotem załogowym.

Produkcja wodoru pochodzącego ze źródła przyjaznego środowisku wymaga jednak rozwiązania problemów konstrukcyjnych. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wodór musiałby być przechowywany w kadłubie, a nie jak do tej pory w skrzydłach samolotu. Poza tym do jego przechowywania potrzebne będą wysokociśnieniowe pojemniki. Należy pamiętać, że wodór ma wysoką gęstość energii na jednostkę masy, ale za to niską gęstość energii na jednostkę objętości porównując go z obecnymi używanymi paliwami odrzutowymi. Trwają prace nad chłodzonym powietrzem membranami ogniw paliwowych z termoodpornego polimeru. Ta technologia jest prezentowana w Niemczech, a właściwie w Hamburgu. W porcie lotniczym odbył się próbny lot pierwszego na świecie samolotu pilotowanego, który był zdolny do startu wyłącznie z użyciem energii z ogniw paliwowych. Co prawda start był możliwy dzięki małym poprawkom, ale udało się. Zostały poprawione między innymi osiągi.

Zasada jest prosta, wodór przekształca się w energię elektryczną na drodze bezpośredniej reakcji elektrochemicznej z tlenem w otaczającym powietrzu bez jakiegokolwiek spalania. Jedynym produktem ubocznym z tej reakcji, jest woda. Bardzo nowoczesna i nowatorska technologia energetyczna ma szansę na dość szybkie zastosowanie i to nie tylko w samolotach.