Liczba komputerów, które zaatakował Zeus stale się powiększa. Winą za ten stan rzeczy należy obarczyć niedostateczny stan bezpieczeństwa w sieci. Na chwilę obecną trojan zdążył już zainfekować ponad 75 tysięcy komputerów na całym świecie.
Botner Kneber ma na celu popełnianie przestępstw finansowych. Potrafi także przejąć loginy za pomocą których można się zalogować na portalach społecznościowych, oraz na kontach pocztowych e-mail. Sposoby te pozwoliły na kradzież ponad 75 GB danych. Wśród nich znalazły się loginy firmowe, hasła dostępowe na e-maila, konta bankowe oraz inne poufne informacje. Dzięki zainfekowanemu komputerowi cyberprzestępcy posiadają zdalny dostęp do wewnętrznej sieci w firmie. Najczęściej Trojany atakują ze strony Europy oraz Chin.
Jakie firmy są najbardziej narażone na ataki? Są to przede wszystkim firmy farmaceutyczne i amerykańskie systemy rządowe. Zasadnicze pytanie brzmi, w jaki sposób dochodzi do ataków? Do ataku wykorzystuje się metodę phishingu. Internauta, który jest nieostrożny i kliknie na skażony złośliwym kodem link, który został przesłany na jego skrzynkę e-mailową, wprowadza tym samym robaka.
Do tej pory Kneber był przeznaczony do kradzieży loginów bankowych. W tym wypadku podstawowe metody ochrony zawodzą. Brak wzmocnienia w postaci modułu antyphishing, czy firewall zwiększa ryzyko ataku. Co zatem powinien zawierać skuteczny mechanizm bezpieczeństwa? Przede wszystkim powinien składać się z systemu wykrywania i przeciwdziałania włamaniom IPS/IDS, oraz zapory ogniowej, antyspyware, z ochrony przeglądarki internetowej.
Co na razie Polacy mogą spać spokojnie, bowiem jak na razie trojan Zeus stanowi istotne zagrożenie dla rynków zagranicznych. Jednak należy być ostrożnym , bo według ekspertów być może ataki szybko mogą się przenieść do Polski. Świadczyć o tym może fakt, że w krótkim okresie czasu nastąpiły aż trzy ataki phishingowe na klientów polskich banków. Zaatakowani byli klienci banku WBK, iPKO, oraz Lucas Banku.