Nowa technologia pozwoli nam już niebawem korzystać z nowoczesnego przesyłu prądu bez kabli. Tak więc perspektywa domu bez kabli być może jest już niedaleka, choć jeszcze na naukowców czeka wiele badań, które muszą wykonać.
Ładnie będzie wyglądał dom, w którym nie będzie widać ani jednego kabla. Każdy sprzęt radiowo-telewizyjny, sprzęt AGD będzie działał bez kabla. Piękne wrażenie. Codziennie ile zdrowia człowiek traci na kable, ciągle poplątane, nigdy nie wiadomo który do czego, po prostu jeden wielki koszmar. Wizja domu działającego bez kabli kusi. Przy zastosowaniu kiedy wejdziemy do domu, to automatycznie zaczynają ładować się baterie naszego telefonu, czy laptopa. Nie będzie to wymagało konieczności podłączenia kabla do gniazdka. Prawda, że brzmi fajnie i optymistycznie, ale kiedy stanie się to rzeczywistością?
Właśnie na Massachusetts Institute of Technology (MIT) zakończyły się prace nad opracowaniem podstaw nowej technologii. Trwały one od 2006 roku i otrzymały roboczy tytuł „Witricity”. Podobne prace prowadzi też Intel, który przewiduje, że w ciągu najbliższych lat uda mu się wprowadzić na rynek pierwsze produkty, które do zasilenia nie będą potrzebowały kabli. Intel nową technologię nazwał WREL, gdzie pełna nazwa brzmi Wireless Resonant Energy Link, czyli w tłumaczeniu, bezprzewodowe przesyłanie energii z użyciem rezonansu. Firma swój prototyp pokazała już w ubiegłym roku. Na specjalnej konferencji została zaprezentowana żarówka, która świeciła mimo, że znajdowała się w odległości metra od źródła prądu i nie była z nim połączona żadnym kablem. Przedstawiona prezentacja zrobiła na widzach ogromne wrażenie.
Kilka lat temu podobnie było z przedstawieniem transmisji WLAN. Nie minęło zbyt dużo czasu, a wszyscy przyzwyczaili się do działania bezprzewodowego Internetu i mało kto potrafi sobie wyobrazić, że kiedyś mogło być inaczej.
Technologia WREL działa w oparciu o rezonans. Pokrótce wgląda to tak: rezonator, czyli odbiornik WREL potrafi wytworzyć energię elektryczną z pola magnetycznego wykorzystując do tego miedziany zwój. Pobierane natężenie i napięcie prądu jest związane z rozmiarem uzwojenia odbiornika. Niewątpliwą zaletą urządzenia jest to, że produkuje ono jedynie tyle energii ile potrzebuje odbiornik. Właściwie to nowa technologia już działa. Obecnie została ona zastosowana w szczoteczkach elektrycznych oraz nowych telefonach komórkowych. Dzięki wykorzystaniu technologii WREL, baterie można ładować już w odległości od 20 centymetrów do jednego metra.
Mimo wszystkich dotychczasowych sukcesów, to jeszcze trochę musimy poczekać, aby pozbyć się z domu wszystkich kabli. Przed naukowcami jest jeszcze sporo badań, bowiem technologię trzeba jeszcze bardziej usprawnić, między innymi trzeba poprawić wydajność przesyłania, ochronę użytkowników przed promieniowaniem, czy nawet wygląd samych urządzeń. Właśnie bardzo ważnym czynnikiem jest bezpieczeństwo człowieka, który poprzez zastosowanie technologii WREL nie może być narażony na szkodliwe działanie promieniowania.