Nie każdy wie, że na klawiaturze komputerowej jest mnóstwo wirusów i bakterii. Podobno ich liczba znacznie przewyższa ilość znajdującą się na muszli klozetowej. Na niektórych klawiaturach liczba ta może wynieść nawet 10 milionów. Jest to bardzo smutna statystyka.

Skąd takie dokładne dane? Otóż powodem do sprawdzenia poziomu czystości na stanowiskach biurowych, była kampania edukacyjna Ergotest 2009. Na podstawie przeprowadzonego badania stwierdzono, że 44% pracowników biurowych czyści swoje stanowisko pracy rzadziej niż raz w tygodniu. Jest to zdecydowanie za rzadko.

Użytkownik komputera w dużym stopniu narażony jest na zetknięcie się z wirusami grypy, gronkowca złocistego, czy nawet pałeczki okrężnicy. W zależności od gatunku poszczególne mikroby mogą przeżyć na klawiaturze od godziny do 60 dni, a wirus najbardziej w tej chwili popularnej świńskiej grypy do 24 godzin. Większość z nas, bo aż 88%zdaje sobie jednak sprawę z czyhającego niebezpieczeństwa. Jednak świadomość ta nie przekłada się na zwiększenie dbałości o higienę. Jedynie 56% pracowników biurowych czyści regularnie, raz w tygodniu swoje stanowisko komputerowe, z czego tylko 16% robi to z pomocą specjalistycznych środków, pozostałe osoby używają w tym celu szmatki zwilżonej wodą i środkami chemicznymi do czyszczenia mebli czy też płynu do czyszczenia szyb.

Aż 51% z badanych osób uważa, że brud jest jedynie na biurku i dlatego ono powinno być czyszczone najczęściej. Natomiast najczęściej o wirusach i zarazkach siedzących na klawiaturze, bądź na słuchawce telefonicznej, najczęściej zapominamy i się ich wcale nie boimy.